03 marca 2006

Rzecz o piwie Poznaniu vinylach i SW


Jakoś ostatnio przystopowoalem ze wszystkim ale to chyba dobrze bo szukam po prostu nowych koncepcji także nie wkurzaj się emot nie olewam cie najnoramlniej w swiecie jak widze PC to mi sie robi troche niedobrze. Tak więc stałem się degustatorem piwa. Nie pije za dużo. Musi być schłodzone a mi się musi chcieć pić. Tak zdrowotnie. Wszystko dla witaminy B. Jednak prawda jest taka, że jak się wogóle nie denerwowałem nigdy wynikami tak teraz się martwie i historią i tym nieszczęsnym Wf który to se okpiłem i zaliczenia w indexie jeszcze nie mam. Cóż. Czas pisać podanie o przedłużenie sesji. :/

Poznań wyskoczył znów przez CZM'a tak troche nifortunnie bo chciałbym w końcu poświecić się Abstractive Situation i zakończyć etap Holdcut'a i przejść kompletnie już na SoundWriter'a a tu lipa :/. Wszak na 18 marca musze wytłoczyć pare winyli z moimi rzeczami i pędzimy przez 1/4 polski znów na następny koncert. Już nawet tego nie licze. Kiedyś przestane.

SoundWrtiter's Remixes bardziej mi pasuje na SoundWriter's Lesson bo czasowo jest lekcji więcej niż remixów. Ale to tak na przekór Polakom. Coraz mniej lubie ten naród. Wszczególnosci gdy ide z psem a sąsiedzi czatuja przy wizjerach i komentują, co ten tak z tym psem często wychodzi. A pies też może mieć sraczke. Po coś z tego parteru przez okno skacze na chodnik a przy swoim wzroście to i tak cholerny cód, że sie nie połamał. Biegająca chuda piszczela...

Obok możecie sobie sieknąć czata ze mną jak nie macie co robić ;).Tylko błagam walnijcie sobie screen name żebym wiedział z kim gadam bo to nie ma sensu nie lubie gadać z anonimami. Jak nie ma że jestem offline tzn ze jestem online choć nie zawsze przy komputerze, bo ten odpalony jest 24/24.

Tyle. Pokój

2 komentarze:

emot pisze...

egzamin zdales, jest dobrze. pierwszy raz pilismy bez odwiedzin służb porządkowych,zauwazyles?:)

hc pisze...

dlatego ze dziad z góy nie zauwazyl ze do mnie właziliscie ;)